wtorek, 16 października 2012

Tabletki na odchudzanie forum | Szczupła bez wysiłku


To naprawdę możliwe. Poznaj zasady, dzięki którym utrzymasz wakacyjną kondycję, schudniesz i polubisz regularne ćwiczenia.




Pamiętasz, jak Bridget Jones desperacko starała się schudnąć, gdy rywalka złośliwie skomentowała jej wygląd? Godzinami zawzięcie pedałowała na rowerku stacjonarnym, aż spadła z niego kompletnie wyczerpana. Czy jej to pomogło? Niestety nie. Co gorsza, na pewno zniechęciło ją to do dalszych ćwiczeń. Przypadek Bridget idealnie ilustruje dobrze znaną prawdę: jednodniowe zrywy mogą ci bardziej zaszkodzić, niż pomóc. I to na kilka sposobów:

http://www.facebook.com/pages/Idealny-biust/284994831618573?sk=app_23798139265

* Nie przynoszą efektów. Co z tego, że w czasie dwugodzinnego morderczego treningu spalisz 1200 kcal, jeśli nie będziesz miała siły ćwiczyć przez najbliższy tydzień? Zakwasy nie pozwolą ci się ruszyć.
* Podcinają ci skrzydła. Gdy decydujesz się na rozpoczęcie ćwiczeń, chciałabyś natychmiast zobaczyć efekty. Niestety, po jednym, dwóch treningach (na dodatek oddzielonych tygodniowym odstępem) waga nie spadnie znacząco. W rezultacie możesz pomyśleć: „Po co mam się męczyć, jak to mi nie pomaga”.
* Są groźne dla serca. U osoby prowadzącej siedzący tryb życia wszystkie mięśnie (również serce) są słabe i szybko się męczą. Dlatego, gdy zaaplikuje się im szok w postaci intensywnego treningu, pracują ponad siły. U osoby, która ma dodatkowe problemy zdrowotne (np. nadciśnienie, cukrzycę, arytmię serca), może to doprowadzić do niewydolności krążenia.

Zacznij właśnie teraz! 

Od dziś koniec z chaotycznymi próbami schudnięcia! Wróciłaś wypoczęta z urlopu, więc masz siłę, aby wziąć się za siebie. Dni są jeszcze długie, więc możesz ćwiczyć po pracy, na dworze. Zacznij działać systematycznie, a w ciągu dwóch miesięcy możesz zgubić cztery kilogramy i znacznie poprawić swoją kondycję. Nie jest to może spektakularny wynik, ale wiele badań naukowych wykazało, że powolna utrata wagi chroni przed efektem jo-jo.

Wolniej znaczy lepiej 

Aby spalić tkankę tłuszczową, wcale nie trzeba się zmęczyć. Wręcz przeciwnie! Najlepiej jest ćwiczyć w tzw. niskiej strefie intensywności, bo wtedy najszybciej spala się tkankę tłuszczową. Taki wysiłek jest również bezpieczny dla serca. Co oznacza termin „niska strefa intensywności”? To taki wysiłek, gdy twoje tętno wynosi 60-70 proc. tętna maksymalnego. Oto jak je obliczyć: od 220 odejmij swój wiek. Jeśli masz 30 lat, twoje tętno maksymalne to 190 uderzeń serca na minutę (220–30=190). A 60–70 proc. tej wartości to 114–133. Jeśli więc chcesz skutecznie spalać tkankę tłuszczową, staraj się, by podczas ćwiczeń twoje tętno nie wychodziło poza te graniczne wartości. Gdy tętno przekracza 70–80 proc. wartości maksymalnej, spalanie tłuszczu staje się wolniejsze, a przy jeszcze większym wysiłku całkiem ustaje.

Przydatny sprzęt 

Jeśli poważnie myślisz o schudnięciu i utrzymaniu dobrej kondycji, zainwestuj w niewielkie urządzenie, które pomoże ci kontrolować tętno. To pulsometr. Składa się on z paska z czujnikami, który owija się wokół piersi, i zegarka odczytującego wyniki (pulsometry bezpaskowe są znacznie mniej dokładne). Większość takich urządzeń ma dodatkowe funkcje, np. pomiar czasu, ilości spalonych kalorii. Można je kupić w sklepach sportowych i przez Internet. Ceny zaczynają się od 30 zł.

Regularność to podstawa 

Gdy już wybierzesz odpowiednią dla siebie dyscyplinę sportu i nauczysz się kontrolować tętno, postaraj się ćwiczyć co najmniej trzy razy w tygodniu po 45–60 minut. Dlaczego właśnie tyle? Bo organizm zaczyna spalać tłuszcz dopiero po 30 minutach od rozpoczęcia ćwiczeń. A treningi trzy razy w tygodniu pozwolą ci zachować jednodniowe odstępy między wysiłkiem. Są one potrzebne, by mięśnie mogły odpocząć i zregenerować się.

Pożyteczne triki 

* Ułóż indywidualny plan dostosowany do swoich możliwości i potrzeb. Ustal porę dnia, kiedy masz największe szanse poćwiczyć spokojnie. Może to być rano, zanim wyjdziesz do pracy, albo wieczorem, gdy uporasz się ze wszystkimi obowiązkami.
* Rozpisz go na dni i tygodnie. Na początek możesz skorzystać z gotowego programu, który przygotowaliśmy dla ciebie.
* Powieś plan w widocznym miejscu (np. w kuchni) i zaznaczaj, czy odbyłaś trening i jak długo on trwał.
* Nie zniechęcaj się, gdy nie uda ci się poćwiczyć. Nadrobisz to następnego dnia. Ciało lubi, gdy je zaskakujesz.

UWAGA: Pamiętaj, że organizm będzie chciał nadrobić straty energii spowodowane przez wzmożony wysiłek fizyczny. Staraj się jedna nie ulegać i nie jeść więcej niż dotychczas. Możesz pozwolić sobie na owoc czy drobną przekąskę po treningu. Ale myślenie: „Jeździłam całą godzinę na rowerze, więc mogę zjeść dodatkową drożdżówkę albo wziąć dokładkę przy obiedzie”, sprawi, że ćwiczenia nie przyniosą oczekiwanego efektu. Owszem, na pewno poprawią kondycję, lecz nie pomogą zgubić brzuszka. Jeżeli ćwiczysz głównie po to, żeby schudnąć, staraj się codziennie spalać o 500 kcal więcej, niż zjadasz. W tym celu najlepiej prowadzić pamiętnik odchudzania. Bardzo wygodne są dzienniki internetowe, np. ten na stronie www.dieta.pl. Po zalogowaniu się możesz zanotować, co zjadłaś danego dnia i jak długo ćwiczyłaś. Komputer sam obliczy wartość energetyczną potraw i ilość spalonych kalorii. Możesz tam też zapisać swoją aktualną wagę.

Działanie z zaskoczenia

Organizm bardzo szybko przyzwyczaja się do nowych warunków. Jeśli więc będziesz trenować z precyzją szwajcarskiego zegarka jedną dyscyplinę sportu, po 1–2 miesiącach treningi przestaną być dla niego wyzwaniem. A na dodatek się znudzisz. Dlatego czasami zrób swojemu ciału psikusa.
* Zmień ćwiczenia. Zamiast jeździć na rowerze, idź na basen albo siłownię.
* Poleniuchuj. W jednym tygodniu ćwicz tylko dwa razy, a za to w następnym – cztery.
* W dniu, w którym zazwyczaj odpoczywasz, zrób coś nieprzewidzianego, np. idź na tańce.

UWAGA: Pamiętaj, by nie robić w treningach przerw dłuższych niż miesiąc. Po tak długim czasie lenistwa traci się formę i trzeba zaczynać wszystko od początku.

Źródło:
http://polki.pl/fitness_odchudzanie_artykul,10010695,0.html

Skuteczne odchudzanie forum | Oczyszczanie organizmu


Każdy organizm jest inny i dlatego nie ma uniwersalnego sposobu na oczyszczenie go z toksyn. Poniżej prezentujemy wybrane metody, które mogą pomóc w detoksykacji. Jedne z nich mają wieloletnią tradycję, inne związane są z najnowszymi osiągnięciami nauki.

Każdego dnia nasz organizm jest narażony na kontakt z wieloma toksynami. Pochodzą one przede wszystkim z tego, co zjadamy i czym oddychamy. Część z nich powstaje w wyniku rozpadu komórek. Szczególnie istotne znaczenie ma rozpad komórek tłuszczowych i uwalnianie z nich zdeponowanych tam wcześniej substancji odpadowych. Przypominam, że nadmiernie rozwinięta tkanka tłuszczowa jest rodzajem wewnątrzustrojowego śmietnika. Stąd nagłe opróżnienie takiego śmietnika, na przykład podczas gwałtownego odchudzania, stwarzać może zagrożenie dla równowagi naszego organizmu. Ta równowaga, czyli homeostaza jest niezbędnym elementem prawidłowej odnowy tkanek, a więc zdrowia i długowieczności. Zostaje ona zaburzona nie tylko wtedy, kiedy spożywamy substancje toksyczne, ale również wtedy, kiedy spożywamy więcej niż możemy wykorzystać, a więc jeżeli zjadamy za dużo. Niestety, większość oferowanej w sklepach żywności jest wysoko przetworzona, pełna substancji konserwujących, sztucznych aromatów i barwników, tzw. wzmacniaczy smaku i zapachu. Są to związki potencjalnie szkodliwe, a w dużych ilościach wręcz toksyczne.

http://www.facebook.com/RankingOdchudzanie/app_23798139265

Uważaj na wątrobę

Coraz większego znaczenia nabiera także powszechne nadużywanie leków, które wpływa bardzo niekorzystnie na równowagę biologiczną flory jelit i prowadzi do dysbiozy, czyli

zaburzeń równowagi wewnętrznego mikroekosystemu człowieka. Wszystko to upośledza prawidłowe funkcjonowanie organizmu i wtórnie zmniejsza jego zdolność do samooczyszczania.

Być może z tego powodu bardzo popularne w ostatnim czasie jest szukanie różnych metod odtruwania, czyli detoksykacji i wydalania zanieczyszczeń z organizmu.

Detoksykacja to zespół reakcji biochemicznych, przekształcających toksyczne związki chemiczne w mniej groźne cząsteczki, które mogą być łatwo wydalone z komórki. Kluczowym narządem w procesach wewnątrzustrojowej detoksykacji jest wątroba. Kłopoty z tym narządem powstają głównie na skutek błędów żywieniowych.

Stłuszczenie, przekrwienie i upośledzenie funkcji wątroby mają swoją przyczynę przede wszystkim w nadmiernym spożyciu oczyszczonych produktów skrobiowych (zwłaszcza białej mąki), cukru rafinowanego, tłuszczów nasyconych i tłustego mięsa oraz alkoholu. Groźne dla wątroby są także występujące w żywności zanieczyszczenia chemiczne, metale ciężkie, pestycydy, azotany i azotyny (np. w wędlinach), leki, antybiotyki, pozostałości po lekach weterynaryjnych oraz mykotoksyny. Każdego dnia wątroba musi dawać sobie z nimi radę. Kumulacja toksyn w organizmie obciąża wątrobę, która w końcu nie jest w stanie skutecznie sprostać potrzebom codziennej detoksykacji. Dodatkowym zagrożeniem dla wątroby są powszechnie występujące zakażenia wirusowe. Mogą one znacznie ograniczyć wydolność tego narządu, co w sposób bezpośredni przekłada się na sprawny przebieg procesów detoksykacji organizmu.

Również wiek ma istotne znaczenie. U ludzi starszych procesy te przebiegają mniej sprawnie niż u młodych. Między innymi dlatego niepożądane objawy zażywanych leków w tej grupie wiekowej zdarzają się najczęściej. Biochemiczne unieczynnienie toksyn, czyli detoksykacja, jest jedynie pierwszym etapem procesu odtruwania. Niezmiernie ważne jest także sprawne wydalenie z organizmu niepotrzebnych substancji.

W naszym ciele funkcjonuje klika kanałów, którymi organizm wydala szkodliwe substancje i w każdym z tych kanałów może dojść do zaburzeń, które zakłócają ten proces. Najistotniejsze znaczenie mają cztery z nich: jelita, drogi moczowe, skóra i płuca.

Jelita

Zdrowe jelita skolonizowane są przez bakterie, które między innymi wspomagają trawienie i przyswajanie pokarmów oraz produkcję prawidłowego stolca. Z kałem pozbywamy się nie tylko niestrawionych resztek pokarmowych, ale wielu niepotrzebnych substancji - toksyn i ich nieczynnych biologicznie metabolitów. Jest to jedyny kanał wydalania związków nierozpuszczalnych w wodzie, a rozpuszczalnych w tłuszczach i dlatego zaparcia, niezależnie od wieku chorego, są zjawiskiem niepożądanym. Prawidłowa perystaltyka jelit zależy od obecności w nich naturalnej mikroflory i jeżeli zostanie ona zniszczona bądź zmieniona, to pojawiają się trudności w oddawaniu stolca. Dochodzi do tzw. intoksykacji organizmu. Wywołuje to wtórnie zmiany zarówno czynnościowe, jak i morfologiczne w rozmaitych tkankach, zwłaszcza w tkance tłuszczowej i może prowadzić do rozwoju rozmaitych schorzeń, między innymi otyłości i zespołu metabolicznego.

Drogi moczowe

Mocz jest ważnym elementem wydalania substancji odpadowych, szczególnie tych o drobnej cząsteczce, powstałych w wyniku biochemicznych przemian detoksykacyjnych, które krążą w organizmie razem z krwią. Rola układu moczowego polega na zbieraniu ubocznych i ostatecznych produktów pochodzących z przemian biochemicznych i metabolicznych. Jego głównymi narządami są nerki, które wytwarzają mocz jako produkt filtracji krwi. Zaburzenia przesączania w kłębkach nerkowych oraz wydalania i wchłaniania w cewkach nerkowych odbijają się w sposób istotny na sprawności i wydolności czynnościowej całego organizmu człowieka. Do najczęstszych schorzeń powodujących upośledzenie funkcjonowania tego układu należą zakażenia spowodowane przede wszystkim przez bakterie (głównie pałeczka okrężnicy - escherichia coli).

Odrębnym czynnikiem ryzyka jest także niewłaściwy sposób odżywiania, który polega na spożywaniu dużych ilości białka zwierzęcego i nabiału oraz ograniczaniu dobowej ilości płynów. Wydalany wówczas mocz jest bardzo stężony i kwaśny, co sprzyja krystalizacji kamieni w drogach moczowych, które nie tylko utrudniają odpływ moczu, ale mogą stać się miejscem namnażania bakterii. Oba czynniki znacznie upośledzają funkcje oczyszczające układu.

Skóra

Skórę możemy określić umownie jako trzecia nerkę, ponieważ przez liczne gruczoły potowe odbywa się eliminacja wielu toksyn. Od dawna wiadomo, że obfite poty pojawiające się podczas choroby zwiastują zdrowienie. Z tego samego powodu również w okresie rekonwalescencji obserwujemy wzmożona potliwość i jest to zjawisko ze wszech miar korzystne. Pot zdrowego człowieka ma naturalny, przyjemny zapach. Pot ludzi chorych bywa niejednokrotnie wręcz cuchnący. Skład potu zależy bowiem od aktualnej kondycji fizycznej człowieka. W żadnym wypadku nie należy ograniczać potliwości. Stosowanie wszelkich kosmetyków przeciwpotnych jest wręcz szkodliwe.

Leczenie

Procesy odtruwania zachodzą w naszym organizmie stale, niezależnie od tego, czy stosujemy jakiekolwiek odtruwające terapie czy też nie. Stanowią one bowiem jeden z podstawowych mechanizmów adaptacji do środowiska. Procesy detoksykacji na poziomie komórkowym i molekularnym odbywają się w wielu tkankach, jednakże centralnym narządem jest wątroba. To właśnie tam w toku przemian biochemicznych większość toksyn zamieniana jest w cząsteczki mniej szkodliwe, które nasz organizm łatwo może wydalić.

Leczenie powinno odbywać się dwutorowo. Z jednej strony wspomagamy procesy detoksykacji, z drugiej przyspieszamy wydalanie unieszkodliwionych już toksyn. Nie mamy bezpośredniego wpływu na przebieg procesów detoksykacji. Możemy jednak pośrednio wpływać na nie poprzez wspomaganie czynności komórek wątroby i przywracanie prawidłowej równowagi w mikroflorze jelit. W celu regeneracji komórek wątroby możemy zastosować kurację sylimaryną. Jest to aktywna biologicznie substancja zawarta w ostropeście plamistym. Zawiera ją m.in. preparat Sylimarol, dostępny w aptekach bez recept. Można też pić codziennie szklankę soku z czarnej rzepy, a najlepiej połączyć obie terapie.

Korzystne jest także włączenie homeopatycznych leków poprawiających krążenie wątrobowe. Przywracanie prawidłowej równowagi w mikroflorze jelit, to po prostu leczenie dysbiozy jelit, które wymaga zastosowania preparatów probiotycznych, właściwego żywienia i roślin leczniczych, czyli ziół. Wydalanie toksyn z organizmu w przeciwieństwie do samej detoksykacji możemy aktywnie i bezpośrednio regulować. Efektywność tego wydalania podlega bowiem wpływom sposobu żywienia i roślin leczniczych. Uogólniając, można by powiedzieć, że każda ziołoterapia ma działanie odtruwające. Wspomaga ona wszystkie drogi wydalania, a więc działa moczopędnie, napotnie i reguluje wypróżnienia.


W skład różnego rodzaju ziołowych mieszanek oczyszczających wchodzą przeważnie łopian większy (poprawia przemianę materii, działa żółciopędnie i moczopędnie), fiołek trójbarwny (działa lekko moczopędnie i odtruwająco), wiązówka błotna (działa żółciopędnie i moczopędnie), tamaryndowiec (stymulujący pracę przewodu pokarmowego i działa łagodnie przeczyszczająco), karczoch (regeneruje komórki wątrobowe i usprawnia ich działanie), morszczyn pęcherzykowaty (przyspiesza przemianę materii, działa łagodnie przeczyszczająco).

Podobnie rzecz się ma z żywieniem. Prawidłowo skomponowana dieta poprawia perystaltykę i metabolizm, promuje aktywność bakterii probiotycznych, co pośrednio i bezpośrednio ułatwia wydalanie toksyn nierozpuszczalnych w wodzie.

Dieta i głodówki

Odrębnym zagadnieniem są modne ostatnio głodówki. Ograniczenie dowozu kalorii z pożywieniem uruchamia zapasy nagromadzone w tkance tłuszczowej. Zjawisku temu towarzyszy uwalnianie uwięzionych tam toksyn. Dlatego przy dużej nadwadze mogą uwalniać się tak duże ilości toksyn, że dochodzi do wtórnej intoksykacji całego organizmu. Osobiście nie polecam dłuższych niż dwa dni okresów głodzenia. Tym bardziej, że nasz organizm już po kilka dniach całkowitej głodówki obniża podstawową przemianę materii i w ten sposób adaptuje się do niedoborów kalorycznych. Po powrocie do normalnego odżywiania się stan ten trwa jeszcze przez jakiś czas i jest odpowiedzialny za tzw. efekt jo-jo.

Należy też wiedzieć, że podczas całkowitego głodzenia się, już po kilku dniach głównym źródłem energii stają się uwalniane z tkanki tłuszczowej kwasy tłuszczowe, które w toku przemian biochemicznych przekształcane są w związki zakwaszające nasz ustrój. Wpływają one niekorzystnie na gospodarkę elektrolitową ustroju - we krwi zmniejsza się stężenie potasu, sodu i magnezu i pojawia się kwasica. To właśnie kwasica towarzysząca całkowitej głodówce jest odpowiedzialna za obserwowane po kilku dniach zmniejszenie łaknienia, a nie "kurczenie się" żołądka. Dłużej trwająca głodówka może więc prowadzić do odkładania się złogów, czyli kamieni w nerkach.

Jak z tego wynika całkowita głodówka nie jest żadnym dobrodziejstwem dla naszego organizmu, a raczej dużym dla niego wyzwaniem, a najbardziej eksploatowanym wówczas narządem jest wątroba. Jeżeli więc cierpimy na schorzenia wątroby, mamy skłonność do kamicy nerkowej albo leczymy się z powodu cukrzycy, nie powinniśmy w takich eksperymentach żywieniowych brać udziału. Najlepiej więc stosować głodówki częściowe.

Sauna 

Z potem eliminowanych jest wiele substancji toksycznych, dlatego pocenie się jest bardzo korzystne dla organizmu. Aby przyśpieszyć ten proces możemy skorzystać z sauny. Najbardziej popularne są sauny suche lub mokre (tzw. łaźnie). Wysoka temperatura w saunie powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych skóry i wzmożone pocenie. W ciągu jednego niezbyt ciepłego dnia człowiek wydziela od 0,5 do 1 litra potu. Podczas 0,5-1 godziny pobytu w saunie może powstać kilka litrów potu. Jest to bardzo dobra metoda oczyszczania organizmu z toksyn, ale głównie tych rozpuszczalnych w wodzie.

Nie każdy może jednak korzystać ze zwykłej sauny. Alternatywą są tzw. kabiny infrared na podczerwień. Temperatura w nich panująca jest niższa niż w standardowej saunie, a promienie wnikają do 4 cm w głąb ciała. Promieniowanie infrared dzięki głębszej penetracji i absorpcji przez tkanki ciepła, wywołuje o wiele intensywniejsze zmiany w układach i narządach człowieka niż ciepło działające na organizm powierzchownie.

Kąpiele

Podczas kąpieli woda i kosmetyki usuwają z powierzchni skóry brud, tłuszcz, pot, złuszczony naskórek i bakterie. Pod wpływem ciepła rozszerzają się pory skóry i substancje rozpuszczone w wodzie mogą wniknąć w skórę. Dlatego bardzo ważne jest używanie do kąpieli właściwych dodatków. Wiele płynów do kąpieli zawiera sztuczne aromaty, barwniki i inne niekorzystnie działające substancje chemiczne. Należy ich raczej unikać. Zamiast tego można zastosować np. kąpiel w naturalnej soli lub solance.

Solanka termalna dolewana do kąpieli ułatwia rozszerzanie się porów skóry oraz stymuluje proces wymiany jonowej miedzy ciałem człowieka a roztworem kąpielowym. Powoduje, że organizm zaczynają opuszczać toksyny i takie produkty przemiany materii jak mocznik, kwas moczowy i mlekowy, aceton czy kreatynina, a wchłaniane są znajdujące się w solance jony jodu, bromu, wapnia, magnezu, sodu i inne mikroelementy. Zjawisko to zachodzi znacznie bardziej intensywnie, gdy stężenie roztworu kąpielowego przekracza nasze stężenie fizjologiczne soli wynoszące 0,9 proc. Zatem podnosząc stężenie roztworu kąpielowego np. do 3 proc. wywołujemy proces intensywnej wymiany jonowej. Następuje więc odżywienie organizmu z pominięciem i bez obciążenia przewodu pokarmowego.

Gdy organizm potrzebuje pewnych minerałów, przeprowadza reakcje chemiczne na zasadzie przyciągania ładunków elektrycznych, które powodują wnikanie tych minerałów z roztworu kąpielowego poprzez skórę do organizmu. Dzieje się to nawet bez naszej wiedzy i woli.

Ponieważ w produktach, które spożywamy, stwierdzany jest brak wielu niezbędnych do życia mikropierwiastków, można ten brak uzupełnić także poprzez kąpiel, jednakże pod warunkiem, że woda, w której się kąpiemy będzie zawierała te dobroczynne minerały.

Ruch

Ruch jest bardzo wskazany we wszystkich kuracjach oczyszczających. Podczas bardziej intensywnego ruchu skóra zaczyna wydzielać pot i tą drogą także następuje eliminacja toksyn. Intensywny spacer (nie bieg) ma nieocenione właściwości oczyszczające organizm. Jedną z fantastycznych metod ułatwiających eliminację toksyn jest wywodząca się z indyjskiej ajurwedy joga. Oczyszczanie (sanskryckie - śauca) jest jedną z fundamentalnych zasad jogi. W czasie ćwiczeń (asan), dzięki wzmożonemu napięciu mięśni (działanie izometryczne) i rozciąganiu, poprawia się ukrwienie i przepływ krwi przez stawy, kości, skórę i narządy wewnętrzne naszego organizmu. Powoduje to lepsze odżywienie chorych tkanek, szybką eliminację toksyn i zmian zapalnych.

Body detox

Badania naukowe potwierdziły, iż komórki zdrowego człowieka powinny mieć ujemny potencjał w przedziale od 70 do 90 miliwoltów. Na tym poziomie przyswajanie składników pokarmowych oraz wydalanie toksyn jest optymalne. Ujemny potencjał obciążonej lub uszkodzonej komórki może odbiegać znacznie od normy i wówczas zarówno przyswajanie składników pokarmowych jak i wydzielanie toksyn jest zaburzone. Przykładem zdrowej terapii - dodającej zdrowia, witalności i urody - jest zabieg body detox, metoda opracowana przez angielską lekarkę Mary Staggs.

Metoda ta opiera się na chińskiej filozofii energii jako istoty życia i wody. Urządzenie "Detox System" wymyślone przez Staggs wykorzystuje zasadę użycia kontrolowanych prądów elektrycznych w leczeniu różnorodnych schorzeń i ma szerokie zastosowanie. Urządzenie to dzięki specjalnemu programowi wytwarza odpowiednio zmodulowany prąd o zmiennej biegunowości, który powoduje jonizację wody. Stopy zanurza się w wodzie i poprzez pory - ok. 2000 na każdej stopie - następuje szybki i skuteczny proces energetyzacji organizmu. Pobudzone w ten sposób komórki zaczynają prawidłowo "pracować", co przekłada się na natychmiastowe intensywne wydzielanie toksyn i innych szkodliwych substancji do krwi. Substancje te są następnie przenoszone i wydalane poprzez pory stóp do wody. Intensywne wydalanie toksyn i metali ciężkich następuje głównie poprzez płyny fizjologiczne co trwa jeszcze jakiś czas po ukończeniu serii zabiegów. Prawidłowo pracujący organizm pobiera równocześnie z wody zdecydowanie lepiej niezbędne substancje i mikroelementy (im bardziej zmineralizowana woda użyta do zabiegu, tym lepiej).

Opisane powyżej działania aparatu zostały zaobserwowane i udokumentowane w trakcie badań wykonanych przez lekarzy w Polsce. W trakcie serii zabiegów porównawczych udowodniono, że organizmy pobierały z wody między innymi żelazo, a wydzielały głównie amoniak, azotany oraz fosforany. Badania przeprowadzone metodą HMTS - (heavy metal test system) wykazały zmniejszenie ilości pierwiastków ciężkich (takich jak np. ołów czy rtęć) po serii zabiegów.

Badania mikrobiologiczne wykazały natomiast, że urządzenie wykazuje właściwości bakteriobójcze. Przeprowadzono też badania najnowszą, spektakularną metodą mikroskopii z ciemnym polem (dark-field microscopy). W czasie tego badania kropla krwi pacjenta jest bezpośrednio nanoszona na szkiełko podstawowe i przykryta szkiełkiem nakrywkowym. Tak przygotowany preparat jest natychmiast badany pod powiększeniem 1200 razy. Krew narażona jest na ostry stres - brak tlenu, działanie ostrego światła, nacisk mechaniczny. Obraz, który ukazuje się w mikroskopie pozwala wyciągnąć bardzo ważne wnioski na temat środowiska całego organizmu. Wiemy, że krwinki widoczne na zdjęciu jako białe kółka potrzebują do życia tlenu. Pod szkiełkiem jest go mało. Czas, w jakim komórki przestaną pełnić swoje funkcje życiowe jest różny i zależy od kondycji organizmu. Komórki, jak zaobserwowano na zdjęciach sprzed zabiegu, zamierają po kilku minutach, co przejawia się stratą ich kolistego kształtu i kurczeniem się. Na zdjęciach krwi tej samej osoby poddanej zabiegowi body detox widać było, że krew mimo kilkakrotnie dłuższego upływu czasu jest wciąż żywa. Krwinki są duże, niezapadnięte, dużo wytrzymalsze. I co jeszcze zadziwiające: po zaledwie półgodzinnym zabiegu znikła duża część zanieczyszczeń.

Dotychczasowe, kilkuletnie i skuteczne stosowanie zabiegów body-detox w profilaktyce zdrowotnej i kosmetyce zostało niedawno potwierdzone monografią naukową opracowaną przez dr n. med. i techn. Andrzeja Dyszkiewicza. Testy będące wynikiem wielomiesięcznych prób na reprezentatywnej grupie osób, potwierdziły właściwości lecznicze zabiegów oczyszczających organizm.

Zebrane naukowe dowody działań regulacyjnych tego typu zabiegów oraz spostrzeżenia pacjentów znajdujące odzwierciedlenie w trendach wyników pomiarowych, rekomendują z pewnością aktualne zastosowanie urządzenia "Detox System" do zabiegów rehabilitacji w odnowie biologicznej, czyli u pacjentów z pokarmowymi i inwolucyjnymi niedoborami jonowymi, w stanach wyczerpania psychosomatycznego, u sportowców oraz u rekonwalescentów (pod warunkiem przestrzegania przeciwwskazań lekarskich), a pod kontrolą lekarza w obszarach poważniejszych stanów chorobowych z obszaru reumatologii, ortopedii i rehabilitacji.

Źródło:
http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105912,5165909.html

Na odchudzanie forum | Choroby, które prowadzą do otyłości


Wiadomo, że nadwaga zwiększa ryzyko wystąpienia wielu schorzeń. Bywa jednak i odwrotnie: konkretne problemy zdrowotne sprawiają, że nie możesz schudnąć, a nawet grozi ci niebezpieczna dla życia otyłość. Zespół Cushinga, policystycznych jajników, niedoczynność tarczycy, niedobór chromu, etc. - bez leczenia pierwotnej przyczyny większości takich kłopotów odchudzanie nie ma sensu.

Nadwaga będąca skutkiem innej choroby to rzadkość, ale się zdarza. Wśród osób, które są otyłe, czyli ich wskaźnik BMI przekracza 30 (Skontroluj swoje BMI» ), prawdopodobieństwo, że za nadmiernym przybieraniem na wadze stoi jeszcze konkretne schorzenie, jest większe.

Chociaż lekarze zgodnie podkreślają, że epidemia otyłości to przede wszystkim skutek niezdrowego trybu życia, warto się upewnić, czy tylko on jest winowajcą. Zwłaszcza, gdy cierpisz na dolegliwości typowe przy schorzeniach sprzyjających tyciu. W ewentualnym rozpoznaniu pomóc powinien lekarz pierwszego kontaktu. Jeśli BMI przekracza 40, czyli otyłość sama w sobie zagraża życiu, konieczne jest już leczenie u lekarza bariatry.

Liczysz na to, że po wykryciu choroby będziesz mógł bez kontroli się objadać, a wysiłek fizyczny ograniczyć do zmiany kanałów w telewizji za pośrednictwem pilota? Grubo, nomen omen, się mylisz. O chorobę prowadzącą do otyłości podejrzewa się przede wszystkim te osoby, które nadmiernie przybierają na wadze, chociaż starają się prawidłowo odżywiać i systematycznie uprawiają sport (przynajmniej 3 razy w tygodniu po 30 minut). Także te, których wyraźnym problemem jest efekt jo-jo lub brak efektów podczas stosowania (uczciwego!) diet odchudzających.

Leczenie choroby głównej ma przede wszystkim na celu poprawę twojego zdrowia i umożliwienie skutecznego odchudzania. Samoczynne zanikanie wałków tłuszczu możliwe jest przede wszystkim w fotoshopie.

Niedoczynność tarczycy

To schorzenie endokrynologiczne, dotykające co pięćdziesiątą osobę, sprawia, że przy ograniczonym apetycie i tak utyjesz. Rozwija się powoli i w sposób dyskretny. Początkowo pojawia się nadmierna senność, uczucie osłabienia oraz zimna, problemy z koncentracją. Pod oczami tworzą się obrzęki, włosy osłabiają, czasem rozdwajają się paznokcie, żeby atakuje parodontoza, skóra się wysusza i staje zimna. Mogą wystąpić zaburzenia miesiączkowania.

Jeśli obserwujesz u siebie takie objawy, odwiedź lekarza pierwszego kontaktu. Zapewne zleci kontrolę stężenia hormonów tarczycy i jeśli odkryje jakieś nieprawidłowości, skieruje cię do lekarza endokrynologa, leczącego zaburzenia hormonalne. Niedoczynność zwalcza się przede wszystkim preparatami doustnymi, zawierającymi hormony tarczycy i jodem.

Zespół Cushinga

Jest zespołem objawów chorobowych, związanych z występowaniem podwyższonego poziomu kortyzolu (lub innych naturalnych sterydów produkowanych przez gruczoł nadnerczy) w surowicy krwi. Najczęstszą przyczyną występowania zespołu Cushinga jest długotrwałe podawanie sterydów w leczeniu innych chorób (np. reumatoidalnego zapalenia stawów, astmy).

Zespół objawia się przede wszystkim przyrostem masy ciała i w jego następstwie otyłością, jednak tkanka tłuszczowa gromadzi się w charakterystycznych miejscach: na karku, nad obojczykami, na twarzy i tułowiu. Kończyny pozostają szczupłe. Towarzyszące objawy to szerokie, purpurowoczerwone rozstępy na brzuchu, piersiach i pośladkach, zaburzenia miesiączkowania, nadciśnienie tętnicze, depresja, problemy ze snem. Identyczne dolegliwości daje także choroba (a nie zespół) Cushinga, jednak jej przyczyną są zmiany nowotworowe.

By rozpoznać chorobę lub zespół Cushinga zazwyczaj wystarcza określenie stężenie kortyzolu we krwi oraz usg jamy brzusznej z oceną nadnerczy. W zależności od przyczyny stosuje się leczenie operacyjne, radioterapię lub farmakoterapię. Jeśli przyczyną problemów jest przyjmowanie leków sterydowych, niezbędnych do leczenia innych schorzeń, terapia polega głównie na próbie ich ograniczenia: zawsze w porozumieniu z lekarzem, który je przepisał.

Zespół policystycznych jajników

Problem kobiecy. Można go podejrzewać, gdy nadwadze, a często również i otyłości, towarzyszy zanik miesiączek, albo skąpe krwawienia (niezwiązane z jajeczkowaniem) i w efekcie trudności z zajściem w ciążę, trądzik i nadmierne przetłuszczanie skóry, łysienie oraz pojawienie się owłosienia na twarzy czy piersiach. Częste choroby współwystępujące to nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, schorzenia układu krążenia i dróg żółciowych. U wielu kobiet z zespołem policystycznych jajników (inaczej PCOS) występuje mniejszego lub większego stopnia oporność na insulinę.

Koniecznie odwiedź ginekologa, najlepiej zarazem endokrynologa, ponieważ to kolejne zaburzenie hormonalne. Niewykluczone jednak, że twoim leczeniem zajmie się kilku specjalistów. Rozpoznanie choroby umożliwi usg. Ocenia się także stężenie androgenów (męskich hormonów płciowych we krwi), które zazwyczaj są podwyższone.

Przywrócenie miesiączek i płodności jest bezpośrednio związane z redukcją masy. Lekarz podpowie, jak to robić skutecznie i bezpiecznie. Zazwyczaj kobiety, którym udaje się schudnąć, pomimo torbielowatych zmian jajników, mogą cieszyć się z narodzin dziecka. Stosuje się też leczenie hormonalne, regulujące cykl miesiączkowy.

Depresja

Wiele osób rozładowuje napięcie z pomocą jedzenia. To prowadzi do nadwagi, a ta, będąc źródłem stresu i kompleksów, obniża nastrój, który znowu jest "leczony" jedzeniem. Kółko się zamyka. Procesowi sprzyja niedobór serotoniny, nazywanej hormonem szczęścia. To dzięki niej umiemy się cieszyć życiem, ale zarazem mamy większy apetyt na słodycze, bowiem do produkcji serotoniny potrzebne są cukry i to ona przekazuje do mózgu sygnał, że jesteśmy syci. W prawidłowo funkcjonującym organizmie wystarczy dostarczenie niewielkiej ilości prostych cukrów (zawartych np. w owocach), by i nastrój był dobry, i uczucie sytości pełne. U osób żyjących w stresie mechanizm ten bywa zachwiany.

Jeśli masz poczucie winy z powodu nadwagi, nerwy koisz słodyczami czy chipsami, brak ci motywacji do odchudzania, bo nie wierzysz w powodzenie żadnej metody, pomyśl o rozmowie z psychologiem lub dołączeniu do grupy wsparcia (informacji na ten temat powinien udzielić ci lekarz rejonowy, znajdziesz je także w internecie, np. na stronie www.grubasy.pl). Tworzą je osoby, które mają problemy podobne do twoich i wiedzą, że w walka z nadwagą w pojedynkę bywa czasem zbyt trudna, zwłaszcza, gdy wśród najbliższych nie znajdujesz zrozumienia.

Czasowe pogorszenie samopoczucia możesz pokonać samodzielnie, znajdując inne sposoby rozładowywania napięcia. Chroniczne zaburzenia nastroju wymagają jednak profesjonalnego leczenia. Pomocy szukaj u psychologa lub psychiatry. Pamiętaj, że depresja to podstępny zabójca. Bez opanowania tego schorzenia nie tylko nie wygrasz z nadwagą, ale w ogóle nie będziesz w stanie funkcjonować.

Psychoterapia pomoże poprawić samoocenę i uwierzyć, że i bez ciasteczek możesz poczuć się lepiej. Nowoczesne leki przeciwdepresyjne nie uzależniają, a pozwalają twojemu organizmowi przywrócić prawidłową produkcję neuroprzekaźników (w tym wspomnianej serotoniny), odpowiedzialnych za nastrój. O rodzaju leku decyduje psychiatra. Możliwe, że uzna, iż wystarczą ci ziołowe leki antydepresyjne, dostępne bez recepty.

Niedobór chromu lub magnezu

Jeśli kochasz słodycze nad życie, niekoniecznie jesteś po prostu łakomczuchem. Możliwe, że przyczyną jest niedobór minerałów. Problem najczęściej jest banalny, szybki do pokonania.

Gdy w twojej diecie brakuje chromu lub masz problemy z jego przyswajaniem, nie możesz utrzymać stałego poziomu glukozy we krwi. A spadek cukru we krwi może się objawiać atakiem wilczego apetytu na cukierki czy ciasteczka. Gdy podejrzewasz, że chrom może być przyczyną twoich problemów, kurację odchudzającą wzmocnij preparatami, które go zawierają. Nawet uzależnionym od słodyczy czasem pomagają się z nimi rozstać i w bezbolesny sposób tracić na wadze. Pamiętaj jednak o wcześniejszej konsultacji z lekarzem: przekraczanie dopuszczalnej dawki chromu przez dłuższy czas grozi poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi (np. uszkodzeniem szpiku kostnego). Nie mogą ich stosować osoby z chorobami nerek, śluzówki przewodu pokarmowego lub uczulone na drożdże.

Jeśli żyjesz w ciągłym stresie, możesz mieć niedobory magnezu, objawiające się przewlekłym zmęczeniem, nerwowością, kłopotami ze snem, uczuciem smutku. Gdy te kłopoty "zajadasz" czekoladą (będąc bogatym źródłem magnezu, wydaje się szczególnie apetyczna osobom z jego niedoborem), nietrudno o nadwagę. Zwłaszcza, gdy w ten sposób ratujesz się często, o dziwnych porach, np. w środku nocy. Po ataku wracasz przecież do łóżka, więc nie masz szans spalić nadmiaru energii, dostarczonej wraz ze słodką, kaloryczną bombą.

W magnez obfituje czekolada, ale znajdziesz go i w mniej tuczących, a nadających się na przegryzki, produktach: w pestkach dyni, orzechach, migdałach, rodzynkach, suszonych śliwkach i brzoskwiniach, rodzynkach. Pamiętaj, że magnez lubi towarzystwo witaminy C. (łatwiej go wtedy przyswoić) i wapnia (dzięki niemu wolniej ucieka z organizmu), zatem twoja dieta powinna obfitować w chudy nabiał i owoce oraz warzywa. Ewentualnie pomyśl o preparacie z magnezem, dostępnym w każdej aptece. W dołączonej ulotce powinnaś znaleźć wszystkie zasady dotyczące stosowania preparatu. Najlepiej jednak będzie, jeśli przed zakupem skonsultujesz się z lekarzem pierwszego kontaktu.

Infekcja?

Naukowo udowodniono, że niektóre mikroby mogą być współodpowiedzialne za nadwagę. Według amerykańskich specjalistów popularne adenowirusy (wywołujące na przykład przeziębienia) to wielcy smakosze tłuszczu. Gdy zaatakują organizm, zależy im na tym, by w twojej krwi był w jak największym stężeniu. Atakują zatem ośrodki głodu i sytości w mózgu, w taki sposób, byś z jednej strony miał wilczy apetyt, a z drugiej, by najbardziej smakowała ci żywność wysokokaloryczna. Co gorsza - nie wiadomo dokładnie, jak długo ponosisz skutki panoszenia się wirusów w organizmie. Bardzo prawdopodobne, że do końca życia i nawet całkowite pozbycie się ich już sprawy nie rozwiązuje. Coraz częściej naukowcy przyznają, że być może nie tylko te wirusy mogą wpływać na nasz apetyt, a w efekcie sylwetkę. Niewykluczone, że podobnie rozrabiają i inne mikroorganizmy, np. bakterie, w tym i te oficjalnie "dobre", bytujące na co dzień w naszych jelitach.

Amerykańscy badacze zapewniają, że szczepionka przeciwko łakomym adenowirusom powinna powstać w najbliższych latach. Niestety, nie pomoże już ofiarom łakomych mikrobów, nie ochroni też przed innymi mikroskopijnymi żarłokami. Pozostaje ci jedynie walka z błędnymi sygnałami wysyłanymi przez mózg (podobnie, jak przy zaburzonej pracy neuroprzekaźnika galaniny: Kłamstwa mózgu» )

Bez recepty dostępne są preparaty, które podobno zmniejszają apetyt, blokując aktywność ośrodka głodu (zawierają zazwyczaj wyciąg z rośliny Garcinia Cambogia i susz octu jabłkowego). Nie zadziałają bez zmiany trybu życia: kalorie trzeba spalać i zdrowo się odżywiać. Pamiętaj, że przyjmowanie jakichkolwiek preparatów odchudzających powinieneś przed zastosowaniem skonsultować z lekarzem pierwszego kontaktu. Nawet, jeśli przeciwwskazania w ulotce zdają się ciebie nie dotyczyć, bywa, że masz jeszcze niezdiagnozowany, dyskretny problem zdrowotny. Zadaniem lekarza jest również podpowiedź, jak taki środek stosować, by miał szansę zadziałać.

Skutki uboczne leczenia

Przyjmowanie niektórych leków, na przykład przeciwcukrzycowych, przeciwalergicznych, przeciwdepresyjnych, regulujących nadciśnienie, a nawet środków antykoncepcyjnych starszej generacji, sprzyja tyciu. To niekorzystne zjawisko, zwłaszcza w przypadku osób, które za pomocą tych farmaceutyków leczą powikłania otyłości (nadciśnienie, cukrzycę, depresję).

Jeśli po zastosowaniu jakiegoś leku gwałtownie przybierasz na wadze, porozmawiaj o tym z lekarzem, który go przepisał. Zdarza się, na szczęście rzadko, że danego farmaceutyku nie można niczym innym zastąpić. Zazwyczaj jednak są równie skuteczne preparaty, które będziesz znacznie lepiej tolerować.

Reakcja na leki to sprawa indywidualna i nie każdemu to samo szkodzi. Czasem jest tak, że lek sprzyjający przybieraniu na wadze jest tańszy od nowszego, w którym ten skutek uboczny już wyeliminowano. Lekarz przepisał go w trosce o twoją kieszeń. Jeśli jednak powiesz mu o swoim problemie (im szybciej, tym lepiej), może znajdzie rozwiązanie, które pozwoli ci zachować prawidłową wagę.

Eliza Dolecka
Źródło: